o małych bohaterach

☉ 𝕎𝕒𝕝𝕜𝕒 ☉
_____________
⚔️ ⚔️ ⚔️ ⚔️

Dla niektóry to sens istnienia.
👉Całe to cierpienie,
👉porażki,
👉chwilowe wygrane,
👉ból,
👉złość,
👉zazdrość,
👉lęk,
👉strach
👉i napięcie.

Pozornie chcą się tego pozbyć,
jednak generują tego jeszcze więcej w swoim życiu, właśnie poprzez walkę.

Jest to działanie niecelowe,
bo ukryte głęboko w podświadomości.

Dziś staniemy oko w oko ze smokiem 🐉🐲
– jeśli jesteś gotowy na tą potyczkę
i zmierzenie się z najstraszniejszą prawdą na ten temat 🗡️
-zapraszam!

𝗥𝘆𝗰𝗲𝗿𝘇𝗲
_________
⚔️⚔️⚔️
Być może zauważyłeś wokół siebie osoby,
których życie to ciągłe pasmo potyczek,
toczonych walk i bitew.
A może sam masz tendencje, to działania w ten sposób? 🤔

W takich sytuacjach zdarza się,
że coś pozornie bzdurnego, jakaś drobnostka
urasta do ogromnego problemu.🪡 🔱
Takiego, z którym trzeba walczyć. 🥊

Pojawia się potrzeba odnalezienia winnego w tej sytuacji,
który natychmiast staje się wrogiem
i należy z nim walczyć❗

Najczęściej ta początkowa drobnostka,
to tylko trybik w ogromnej machinie wojennej,
z którą walki są z góry skazane na porażkę.

Walczy się w imię dobra oczywiście,
podobnie jak to robią rycerze.
“W imię dobra”, czasami przeradza się na
“w imię prawdy”. 😇

Oczywiście jedynej prawdy, tej na prawdę prawdziwej prawdy.
Wracamy tu do tematu Czarno-Białej rzeczywistości, o której pisałam niedawno (link w pierwszy komentarzu).

Dobro – zło. 😇👿
W perspektywie osób działających w ten sposób, to one są zawsze niewinne,
czyste, mają dobre chęci,
a Bóg jest po ich stronie,
(nie bez przyczyny – to się później wyjaśni.)
podobnie jak rycerze w średniowieczu.

A, że jesteśmy w XXI wieku, mamy już bardziej wypasione “zło”, tym nie mniej straszne smoki.
🐲🐲🐲
Przykłady tych najczęstszych przypadków:

➤System zwany też Matrixem,
który dybie i utrudnia celowo istnienie człowieka

➤Niewidoczny rząd globalny, iluminati, rządzące elity, depopulacja, celowe wyniszczanie ludzi

➤Trzyliterowe organizacje służb specjalnych (FBI, CIA, KGB, ABW)

➤Big pharma, WHO, skorumpowani lekarze, system opieki medycznej, uwikłane szpitale/przychodnie

➤Obce cywilizacje nieprzychylne ludzkości ( reptilianie, arkturianie, anunaki, insektoidy, szaraki itp.), experymenty na ludziach, porwania UFO, hodowla bio-robotów czyli ludzi

➤Obce byty, kradzież duszy, żerowanie na energii, pasożytnictwo na istocie ludzkiej, podczepy

Chciałam już napisać, choć pochopnie, że to chyba takie główne “nurty”, które zauważam – jednak, jakże można by zapomnieć

Bardzo ważnym smokiem, wielu ludzi jest też
➤kościół katolicki.

𝗢𝗸𝗼 𝘄 𝗼𝗸𝗼 𝘇𝗲 𝘀𝗺𝗼𝗸𝗶𝗲𝗺
__________________________
🐉🐉🐉🐉🐉🐉🐉🐉🐉
No i teraz stajemy oko w oko z tym strasznym smokiem,
który na wiele nazw:
👉kościół
👉replitianie
👉NWO
👉big pharma
itp….

⋯☾ 𝗦𝗠𝗢𝗞, 𝘁𝗼 𝗧𝘄𝗼𝗷𝗮 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗳𝗲𝘀𝘁𝗮𝗰𝗷𝗮, rycerzu ☽⋯

Już wyjaśniam, bo to dość enigmatyczne jeszcze.
Pozostając w nurcie rycerzy i smoków a tym samym bajek
– wyjaśnię na przykładzie.

Kim byłby i jaki byłby rycerz, gdyby nie walczył?
Rycerz to rola do odgrywania, współczesny rycerz to superbohater.

Superbohater potrzebuje antybohatera,
który zagraża światu i którego należy zgładzić, żeby w filmie/bajce był happy end.

Rycerz bez smoka do zgładzenia jakoś średnio się w to wpisuje, nie?

Nadal w obrębie bajek, tak jak są role
“Kat i Ofiara”,
-gdzie katem jest zły Gargamel,
a ofiarą dobre Smerfy,
tak samo są “Rycerz i Smok”.
To role do odegrania.

Jak nudna byłaby bajka, gdyby nie ucieczki, intrygi, zasadzki jednozębnego złego czarnoksiężnika, na naiwne i niebieskie istoty?!

Czy już rozumiesz?
Wyszukiwanie smoka- tego zła, które czyha i dybie i które należy zwalczać, jest po to żeby rycerz mógł grać rolę rycerza.

I on sam sobie tego smoka manifestuje, stwarza, po to aby móc być bohaterem i ratować.

Rycerz i Smok, Bohater i Antybohater, Jasna i Ciemna strona mocy.

Dlaczego, żeby opisać i wyjaśnić tę zależność mówię o smokach, rycerzach, bajkach…?
Nie bez powodu.

Bo w świecie wypełnionym baśniami, bajkami, wyobraźnią i zabawą jest przyczyna tej zależności.

Doprecyzowując, w świecie, beztroskiego, niewinnego dzieciństwa gdzie zabrakło tych elementów, a i dzieciństwa było niewiele, tak naprawdę.

Kiedy obecny rycerz był dzieckiem i powinien mieć przestrzeń na bycie nim, na beztroskę i niewinną radość- coś poszło nie tak.

Rodzic/Opiekun, ten dorosły, który dziecku na bycie dzieckiem powinien dać miejsce, z jakiegoś powodu tego nie robił.

Być może dorosły był nieudolny z jakiegoś powodu.
Może był uzależniony?
Może był chory psychicznie?
Może był patologicznie nieudolny życiowo?

Przyczyn może być tysiące, a historii miliony, jedno jest pewne, dziecko, zaczęło już wtedy być małym rycerzem, małym bohaterem.

Dziecko
👉opiekowało się pijącym rodzicem,
albo
👉ogarniało rzeczywistość (zakupy, sprzątanie, dom) wokół chorego psychicznie dorosłego (np. schizofrenika)
albo
👉doglądało, karmiło, przebierało młodsze rodzeństwo, bo rodzic nie robił tego samodzielnie
albo
👉broniło jednego rodzica przed drugim

Walczyło.
Walczyło, jak rycerz ze smokiem. Z czymś niewyobrażalnie większym od siebie, z czymś ponad siły. Z miłości.

Z miłości do Mamy, do Taty, do Babci, Dziadka…

I to małe, pozostawione, wystawione na pożarcie smoka dziecko,
niezaopiekowane, nieobronione przez zdrowego dorosłego stojącego w swojej roli, obecnie odgrywa to samo.

Nie mogąc poradzić sobie z tamtą sytuacją z dzieciństwa nasz mały Rycerzyk, obecnie próbuje to zrobić jako dorosły Rycerz.

I wynajduje sobie smoki. Walczy z nimi, bo taki program ma wgrany od najmłodszych lat. Czy mu się to uda? Nie.

Jest te z góry narzucona przegrana, choć rycerz bardzo chciałby wygrać, uratować świat przez reptilianami, albo depopulacją.
Tak jak kiedyś chciał uratować Mamę/Tatę z łap choroby psychicznej, alkoholizmu czy depresji.

𝗝𝗮𝗸𝗶 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗻𝗮 𝘁𝗼 𝘀𝗽𝗼𝘀𝗼́𝗯?
________________________
Jeśli tylko ktoś chce, można skończyć tą grę. Wyjść z roli bohatera.
Ukochać w sobie to małe, pozostawione samemu sobie dziecko i być dla Siebie najlepszym dorosłym.

Jeśli tylko ktoś chce. Bo jeśli nie chce, nie zauważa, że sam generuje sobie trudy walki w życiu – choć to trudne, trzeba go w tym zostawić. Nic na siłę.

To brzmi dość prosto
– po prostu nie grać w tą grę, ale proste ani łatwe nie jest.

Może być to proces szybszy lub wolniejszy, bardziej lub mniej skomplikowany -to wszystko indywidualna sprawa.
Jednak jest to do zrobienia.

A każde uzdrowienie cząstki siebie, przygarnięcie siebie samej/siebie samego do serca pozwala nam wzrastać i rozumieć jeszcze bardziej.
To piękny proces i piękna droga.

Odnajduje się siebie- dziękuje się smokom,
dziękuje się temu dorosłemu i ukochuje się siebie po tysiąckroć każdego dnia, do końca życia. ❤

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *